poniedziałek, 17 grudnia 2018

Maszyna do szycia dla dziecka?



Długo się zastanawiałam, czy maszyna do szycia dla mojej 5cio letniej Marysi, to dobry pomysł, czy może jeszcze nie jest to ten czas? Lubi szyć ręcznie, cały czas dopytuje mnie, kiedy będziemy szyć...pomyślałam, że może warto spróbować. Jednego byłam pewna - na pewno nie może być to maszyna zabawka, która tylko ''udaje'', że szyje. Wiedziałam, że coś takiego prędzej zniechęci dziecko niż rozbudzi zainteresowanie. Z kolei mini maszyny znanych marek produkujących prawdziwe ''dorosłe'' maszyny są...no nie ukrywajmy...dość drogie. Wahałam się, zastanawiałam, aż okazja i właściwy moment przyszły same- niedawno Marynia miała urodziny, zapraszała dzieci z przedszkola, a ja podpowiedziałam ich rodzicom, z czego Marysia się ucieszy ;) I tym sposobem, zamiast dwóch milionów kolejnych zabawek na 5 minut, Marysia stała się szczęśliwą posiadaczką maszyny do szycia Janome Sew Mini 

Jest to maszyna firmy Janome, wyprodukowana w fabrykach, w których są produkowane również prawdziwe "dorosłe"maszyny Janome. Jest bardzo podobna w obsłudze do mojej maszyny Janome E1015 - nawleka się w zasadzie identycznie. Pasują do niej standardowe szpulki Janome, których używam w mojej maszynie. Ma wszystkie funkcje, jakie powinna mieć maszyna dla początkujących: kilka prostych ściegów do wyboru, opcję ryglowania, pokrętło regulacji naprężenia nici. I dodatkowo, co ważne, dla takich małych krawcowych - szyje wolno i ma osłonkę, która uniemożliwia podłożenie palca pod igłę. Marysia szyła nią już prawie wszystko - bawełnę, dresówki, jersej, jeans, lureks, minky - ze wszystkim maszyna sobie poradziła.


Jedno jest pewne, nie jest to "zabawka", którą tak małe dziecko samo ogarnie - tu jest potrzebna pomoc i cierpliwość rodzica. Mamy maszynę dwa tygodnie, ja nadal nawlekam maszynę w razie potrzeby i jestem obok w razie wszelkich wątpliwości, ale muszę też przyznać, że z każdym dniem Marysia jest coraz bardziej samodzielna.
Początkowo, szyła tylko po skrawkach materiałów, ćwicząc po prostu ściegi, zmieniając sobie ze ściegu prostego na zygzak itp.itd, przyszywała proste kształty do skrawków materiałów.





 Później przyszła pora na poduszkę dla misia i kołdrę, a potem piżamka dla misia, w której oczywiście musiałam duuuużo jeszcze pomagać :) Ale piżamka powstała :) A Marysia byłą baaardzo z siebie dumna :)

Po niej było już tylko prościej :) Nawet ubranko dla lali  barbie mamy już za sobą ;) - nic skomplikowanego, dwa prostokąty połączone ze sobą gumą na środku, z tyłu kawałek rzepu, bez skomplikowanych małych przestrzeni do przeszycia. 


Jeśli ktoś by mnie zapytał, czy poleciłabym taki prezent dla małej dziewczynki - w 100% odpowiem, że tak, ale pod warunkiem, że poświęci się jej czas na naukę - bez tego, może się niestety tylko zniechęcić.
Kto z Was kupuje córkom maszynę pod choinkę? ;) 












czwartek, 29 listopada 2018

Z Kopciuszka w Księżniczkę


A gdyby tak na jeden dzień porzucić codzienną gonitwę, obowiązki i zmartwienia i tak po prostu stać się Księżniczką? Niemożliwe? A jednak!
Ja w sobotę (24 listopad 2018) na jeden dzień zamieniłam się w prawdziwą Księżniczkę uczestnicząc w roli modelki (!!!) w pokazie mody na Międzynarodowych Targach Fast Textile, zorganizowanym przez Ultramaszynę, sklep Tkaniny Karoliny i magazyn Burda ...ale od początku...
Od jakiegoś czasu sceptycznie podchodziłam do wszystkich konkursów i kiedy dowiedziałam się o konkursie "Szycie na pokaz" nie było inaczej. Ostatecznie swoją stylizację zgłosiłam na niecałe pół godziny przed zakończeniem konkursu, trochę na zasadzie '' a niech tam będzie...przecież i tak się nie uda"...ubrań konkursowych nie szyłam z myślą o konkursie, tylko o noszeniu ;) konkurs pojawił się przy okazji, więc wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy okazało się, że to właśnie tym razem się udało!!! Że to ja razem z 34 innymi dziewczynami pójdę w pokazie mody w mojej stylizacji!!! Na początku nie mogłam uwierzyć, później byłam przekonana, że nie pojadę...ale w końcu pomyślałam, że halo halo, przecież tego własnie chciałam!!! I nawet się nie spostrzegłam, kiedy minął czas między ogłoszeniem wyników, a pokazem...zdaje się, że minęła tylko chwila, a ja byłam już w drodze na targi i na pokaz!
Potraktowano nas jak prawdziwe księżniczki - makijażystki, fryzjerzy...do pokazu, który miał się odbyć o godz. 14, szykowano nas już od 8 rano! I dołożono wszelkich starań, żeby każda z nas czuła się wyjątkowo! Wiele z nas to matki małych dzieci ( wyobraźcie sobie, że nie byłam jedyną potrójną matką w tym gronie! ), kobiety pracujące...a każda zyskała chwilę dla siebie! I to było super!
Gdybyście zobaczyli każdą z nas tuż po przyjeździe na targi, a potem tuż przed wyjściem na pokaz, nie uwierzylibyście, że to te same osoby! Zrobiono z nas prawdziwe boginie!!!


Były tez próby, na których uczyłyśmy się układu i przy okazji integrowałyśmy ;) Poznajecie stylizację, w której chodziłam na próbach? Spodnie z lampasem uszyte w środę przed pokazem i bluzka 93letniej babci mojego męża!!!



I poszłyśmy, 34 najpiękniejsze kobiety na świecie (uwierzcie, wtedy naprawdę się tak czułyśmy) w kreacjach w 100% uszytych naszymi własnymi rękoma. Przyznaję - stresowałam się ogromnie, jestem raczej typem nieśmiałym, ale duma chyba jednak była większa niż stres.


Za kulisami po pokazie czekał na nas szampan!

Co prawda nie udało mi się zdobyć żadnej nagrody głównej...ale umówmy się, nie o to w tym chodziło...chodziło o wyjście z domu, o spotkanie innych pasjonatek szycia i o nabranie wiatru w żagle. I to mi się chyba udało!

Zgadnijcie co zrobiłam od razu po pokazie? Oczywiście jak na skrzydłach pognałam do dzieci - z tym dziwnym uczuciem, którego do tej pory nie mogę zrozumieć - z jednej strony ogromnie wyczerpana i zmęczona, ale z jakąś niesamowitą nową energią! Dzieci czekały na mnie z całym mnóstwem rysunków, a wśród nich mama na wybiegu ;)






czwartek, 16 sierpnia 2018

Jak wszyć suwak w bluzie z kapturem - tutorial

Kto by pomyślał, że ja - samouk - będę pisać tutorial o wszywaniu zamków :D A jednak :) Prosiliście mnie, więc przy kolejnej bluzie zrobiłam kilka zdjęć - pewnie uda się znaleźć w internetach jakieś bardziej profesjonalne tutki, ja chcę Wam tylko pokazać, jak ja to robię ;)

w bluzie takiej jak ta na zdjęciu u góry, suwak zaczynam wszywać kiedy mam już niemal całą bluzę - przód połączony z tyłem, rękawy, kaptur (zewnętrzną warstwę). Bezpośrednio przed rozpoczęciem wszywania suwaka przyszywam ściągacz na dole, ale tylko jedną stroną (nie składam ściągacza na pół i nie przyszywam do bluzy, tylko przyszywam jedną stronę rozłożonego ściągacza, tak jak na zdjęciu niżej) - do drugiej strony ściągacza doszywam odszycie suwaka i wewnętrzną stronę kaptura (wcześniej zszywam górę odszycia suwaka z dołem kaptura).
Zanim cokolwiek zacznę szyć wyznaczam sobie połowę ściągacza - składam przyszyty jedną stroną ściągacz i w miejscu, gdzie jest połowa, robię delikatny nacinek - tu będzie początek naszego suwaka.


Kiedy już mam wyznaczony środek ściągacza, usztywniam brzegi bluzy do których będę przyszywać suwak, żeby nic się potem nie porozciągało - usztywniam przyprasowując pasek flizeliny od nacinka na ściągaczu aż do samej góry bluzy.

Przyszpilkowuję suwak z jednej strony zaczynając od nacinka..

...i przyszywam z jednej strony - szyję po suwaku, półstopką, żeby wszystko było równo, patrzę na stopkę i w każdym momencie lewa krawędź stopki musi się zgadzać z krawędzią suwaka.

Jedna strona już jest - to było proste ;) dalej też jest prosto, trzeba być tylko dokładnym ;)

Musimy zaznaczyć sobie teraz wszystkie newralgiczne miejsca, w których bluza musi się schodzić idealnie - ja robię we wszystkich tych miejscach delikatne nacięcia



Przyszpilkowuję drugą stronę suwaka dokładnie sprawdzając, czy miejsca z nacinkami wchodzą w moje newralgiczne miejsca na krawędziach bluzy i przyszywam drugą stronę.

To jeszcze nie koniec ;) teraz zadbamy o to, żeby w środku też było ładnie ;) 
Ja w tym momencie przechodzę do kaptura na chwilę - po lewej stronie zszywam zewnętrzną i wewnętrzną część kaptura - suwak zawijam pod spód tak jak na zdjęciu poniżej i przyszywam razem z kapturem (jeśli mam za długą taśmę suwakową, to obcinam). Po wywinięciu kaptura na prawą stronę powinniście mieć suwak schowany między jedną a drugą warstwę kaptura.
Teraz czas na stebnowanie wzdłuż suwaka - stebnując po prawej stronie bluzy jednocześnie przyszyjemy od środka odszycie suwaka. Żeby to zrobić należy dokładnie przyszpilkować (ja to robię na prawej stronie) odszycie do bluzy - przyszpilkowane wygląda tak

a po lewej stronie tak

Stebnuję już stopką uniwersalną - nie półstopką. Stopka uniwersalna lepiej przytrzymuje materiał po obu stronach, zapobiega przesuwaniu lepiej niż półstopka. Stopkę mam ustawioną zawsze w takiej odległości od suwaka jak na zdjęciu poniżej - żeby szycie szło prosto, zawsze patrzę na ząbek stopki - ma być idealnie w miejscu styku materiału i suwaka.

Po przestebnowaniu wygląda tak ;)

a od spodu tak




Teraz dopiero przychodzi czas na doszycie dolnego brzegu ściągacza - przypinam go szpilkami (przyszpilkowuję po prawej stronie i będę szyć też po prawej stronie) Ściągacz od środka zawijam na 0,5cm a potem składam na połowę. Przyszywam go po prawej stronie w rowku między bluzą a ściągaczem.





KONIEC :) 

Mam nadzieję, że udało się Wam tak samo jak mnie ;)






czwartek, 2 sierpnia 2018

Huśtawka - hamak DIY



Gorąco...nic się nie chce...nasze podwórko tak małe, że niewiele się już na nim zmieści...a mi się wymarzył hamak. Wiecie, że nie lubię wydawać pieniędzy, więc oczywiście zamarzył mi się hamak niskokosztowy ;) Zainspirował mnie wpis na blogu  http://szyjidajszycinnym.pl/index.php/2018/08/01/hamak-brazylijski-diy-wykroj-tutorial-szycia-dla-poczatkujacych/ ale oczywiście jak to ja...wszystko musiałam po swojemu :D
Mój hamak powstał ze starej narzuty na łóżko (ważne, żeby była gruba i dość duża, moja miała 250x150, ale sporo zostało), deski (moja ze stelaża do łóżeczka) i sznurka od męża z mini przydomowego warsztatu.

Jak zrobić taki zerokosztowy hamak?
Potrzebujesz:
- stara nie używana narzuta na łóżko, o wymiarach co najmniej 150x150
- 5m grubej, nie rozciągającej się linki - moja miała 8 mm średnicy, mąż chyba kupował w jakimś markecie budowlanym :)
- długa cienka deska - ok 90 cm x 4 cm ( u mnie deska ze stelaża do łóżeczka :D
- wiertarka
- nici i igła lub maszyna do szycia

Co po kolei?
1. Uszycie siedziska - najlepiej jak narzuta ma wysokość ok 150 cm - wtedy nie będzie trzeba obszywać dolnych i górnych brzegów hamaka ;)
Wycinamy trapez o wysokości ok.150 cm, podstawie 150 cm i górnym boku ok. 90 cm; wszystkie te wymiary są bardzo umowne, myślę, że jak wasza narzuta ma wysokość 140 czy 160 cm...to też będzie dobrze.
Boki trapezu zawijamy raz na ok 1cm i potem na taką szerokość, żeby można było swobodnie przeprowadzić sznurek (to będą nasze tunele). Ja spięłam szpilkami i przeszyłam boki po całej długości maszyną, ale myślę, że można zrobić to również ręcznie. Moje tunele mają szerokość ok 3 cm.
Siedzisko uszyte :)
2.Przygotowanie stelaża - w desce robimy 4 otwory - do mojego sznurka, który miał 8mm średnicy, mąż zrobił mi otwory o średnicy ok.11mm (mogłyby być spokojnie delikatnie większe, bo sznurek ciężko przechodził) dwa z jednego brzegu deski (zewnętrzny ok 4 cm od brzegu, kolejny w odległości ok 4 cm od poprzedniego) i dwa z drugiego brzegu.

3. Wyznaczamy połowę długości sznurka - ja zaznaczyłam sobie agrafką. Przekładamy jeden koniec sznurka przez jeden z wewnętrznych otworów w desce. W odległości ok. 40-45 cm od środka liny wiążemy supeł (ma być nad deską). W takiej samej odległości od środka liny (agrafka) zawiązujemy z drugiej strony supeł i przekładamy linę przez kolejny wewnętrzny otwór.

Tuż pod samą deską, z jednej i z drugiej strony również zawiązujemy supły.
Teraz musimy przewlec linkę przez tunele w siedzisku. Ja robię to za pomocą dużej agrafki. Przewlekanie zaczynamy od góry naszej huśtawki, czyli od węższego brzegu (tego który miał ok 90 cm). Po przewleczeniu jednego i drugiego końca sznurka przez tunele, sznurek po obu stronach przekładamy przez zewnętrzne otwory w desce i zawiązujemy supły nad deską.

Skończone :)
Mój hamak wisi na haku, który wcześniej służył do zawieszenia huśtawki :)
 Z tej samej narzuty co hamak, zrobiłam jeszcze poduszkę do huśtawki ;)


Moja huśtawka zawieszona jest na wysokości ok 200 cm, w takiej pozycji kończy się ok. 25- 30 cm nad ziemią - w ten sposób wygodnie siedzi się i dzieciom i mnie :) i każdy może sobie swobodnie wejść do hamaku :)

Mam nadzieję, że kogoś skusiłam :)